Srokowski Mieczysław - Krew

Krew





Nowy lokator wpadł w ciężką, kamienną zadumę i myślał.
Zdawało mu się, że jest rybą, wyciągniętą wprost z wody i rzuconą na piasek.
— Co ja tu pocznę? Co pocznę?
Zaczął obliczać swoje zasoby... miał po wielkiej przeszlości resztkę., dożywocie śmiesznie małe, prawie tylko z szlachetności nowych nabywców przyznane mu.
Nabywcy wycięli las, spłacili długi lasem, wzięli wielki majątek za darmo i... ostatniemu dziedzicowi przyznali rentę w kwocie czterystu rubli rocznie.
Bywają ludzie szlachetni...
Przez mózg przeszło mu słowo, którego zrazu pojąć nie umiał, a ono dźwięczało coraz to wyraźniej, dobitniej, głośniej, nareszcie usłyszał to brzmienie, jak krzyk
przeraźliwy w głębi własnej głowy:
— Nędza!
W długie, drżące, szczupłe palce ścisnął skronie, bo przez myśl przeszła mu tępa, bolesna ochota...
Zdławił ją w sobie i szepnął bezwiednie:
— Nie! Trzeba, trzeba żyć!
Wstał leniwo z fotelu i zapalił świecę.
Czerwonawo-żółty blask oblał izdebkę i padł na portret.
Wpatrzył się w smutne, błękitne oczy i utonął w nich. Patrzyły na niego dobre, żywe, kochane... Pokorne a dumne, ciche a hetmańskie...
I znowu zwątpienie zagrało w nim:
— Co ja dziś pocznę... Czem ja dziś jestem?
Nagle w sąsiednim pokoju za ścianą usłyszał gwar, krzyk...
drzwi się z trzaskiem rozwarły, wpadła cała gromada młodych, silnych głosów.
Nowy lokator słuchał.
— Bolek! czego się gapisz? Rób herbatę, bycza kolacya...
dwa serdelki i dwie bułki na ryło.
— Brr, jakim ja głodny!
— I ja...
— Zimno, psia kość.
— Co dziś robimy?
— Prawo handlowe.
— Nie, administracyjne.
— A Włodek dostał nową lekcyę za ośm fajgli!
1 rozdarł powietrze olbrzymi okrzyk podziwu i zachwytu. Krzyżowały się okrzyki:
— Magnat... milioner...
— No, nie ględźcie, tylko jeść i do pracy.
— Do pracy !


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>