Srokowski Mieczysław - Krew

Krew





Słońce gore, topi się i ciemny szkarłat rozpala się do białości, ziewa się z łzami w jedno jasnopłomieniste morze żaru — na którem jak trupiarskie lodzie przesuwają się
ogniem niespożyte grzechy, zbrodnie, kłamstwa, szały i złorzeczeństwa moje.
Ja — ja potępieniec i — Spij biała... nie wyrosną już lilie w łonie mojem. I cóż mi dasz?
Czystość twoją nietkniętą nawet prześmiałem spojrzeniem uwodziciela — to kłamstwo twego jestem, tą prawdę twego byłam — tę lilię twoją z zaświatów, którą demon ironii
w zbladła skroń moją uderza... Chwycić jej nie moge i ciałem uczynić nie mogę!
— Łkają rozdzierającym spazmem bólu mirty — drży lilia senna, ta lilia z zaświatów w dłoni demona — woń jej wsącza się w łono moje — jak długie, ogniste krople
roztopionego srebra -a lilia — drży — drży senna... niepochwytna... zaświatowa!
Nie usnę przy tobie, nie dręcz mnie...
Usta twoje błądzą w półcieniu, szukając ust moich — nie mogą spotkać się wargi nasze, a jednak czuję oddech twój przesycony smutną, przekupną wonią.
Szybki płomienny, gwałtowny oddech ten... Piersi twe rozfalowane uderzają coraz silniej o pierś moją.
Usta nie znalazły się jeszcze.
Czekaj — biedna ty — Nie mogę — nie mogę! Jakaś dłoń szkarłatna wsuwa pomiędzy twarze nasze ten senny, drżący, smutny, biały kwiat.
Nie łam go — błagam — nie dotykaj mię — patrz tylko na mnie — smutku ty mój bezbrzeżny... Dlaczego płaczesz?
Cicho! Płaczesz jak dziecko, gwałtem płacz chcące stłumić!
— Ściśnięte w podkówkę usta twe drzą... po twarzy wielkie, jasne łzy płyną — słoność ich osiada na mych wargach.
Żal —żal wielki, niepowstrzymany, olbrzymi w bezsile swojej — białą smugą powstaje kędyś w bezkresach myśli — rośnie w białą, wartką lawę, zamienia się w morze —
które huczącą nawałnicą spada mi na skronie, czoło, usta, piersi - i porywa za sobą — roztapia w sobie — pochłania całe jestestwo moje — to rozszalałe, wielkie morze —
żal!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>