Srokowski Mieczysław - Krew

Krew






Widzisz, widzisz, ja pierwszy raz ci to mówie, pierwszy raz... dzisiaj...
Zdawało mi się, że miłość nasza to jedność, która wieki całe przed nami już istniała i po nas istnieć będzie, a ja do życia ją powołałem i na ziemi w nas byt dałem.
Żono, więcej niż żono moja...
A jednak utraciłem cię!
I dlaczego?... a nadewszystko dla kogo?...
Gdy pierwszy raz, nieśmiałe jeszcze, jakby przez sen widziane przeczucie nieszczęścia mego nawiedziło mię, bez trwogi wszedłem w nie, uświadomiłem je sobie i poznałem, że cię
tracę...
Czułem, że ktoś inny wszedł w duszę twoją — ty sama jeszcze nie zdawałaś sobie z tego sprawy, a ja wiedziałem już, że dla mnie nadchodzi kres...
Zawsze miałem jasnowidzenie bólu...
Stało się — i odszedłem.. Pocóż zostać miałem?
1 jedno tylko to niepojętem dla mnie zostało, jak mogłaś ty mnie — mnie, dla niego...
opuścić... Ty?!...
Życiem mojem byłaś — treścią najdroższą mojej duszy — lepszą częścią tej iskry Bożej, która jest w człowieku!
Ty!...
I zaczęło się konanie moje..
. Powolne... długie... bezkresne konanie...
Nie — nie — już się skarżyć nie będę... Przyszedłem tylko na chwilę — ukraść przeszłości jedną godzinę.
Rozdzielę tę godzinę na drobiny, na atomy i źyć nimi będę oszczędnie jak skąpiec... rozdzielę ją tak, by mi wystarczyła na całe życie... do grobu...
O bólu ty mój jedyny...
Męko moja serdeczna... Patrzysz — patrzysz na mnie zatracenie — przekleństwo — bóstwo moje...
Ty--
Chciałem cię dźwignąć, na skrzydłach unieść w moje światy.
- Chciałem uczynić cię najlepszą, najpiękniejszą, najświętszą z kobiet, Męka ożyła w nim.
— Wstał chwiejąc się z fotelu, postąpił parę kroków na środek pokoju i ogarnął go raz jeszcze beznadziejnie bolesnemi oczyma.
— Godzina spełniła się — wyszeptał.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>