Srokowski Mieczysław - Krew

Krew






Ostatecznie doczekaliśmy się tej wigilii św. Andrzeja.
Przytulony do ojca mego patrzałem w ogień na kominku. Nigdy jeszcze przedtem niewidziałem uroczystości zabobonnych św.
Andrzeja — które nam snać pozostały po pogańskich jeszcze obrzędach, dawnych, staro-słowiańskich i u nas obyczajem stały się.
Wśród wesołej i gwarnej rozmowy i rozmaitych wylewów przyszłości nagle prze mówiła staruszka. Umilkliśmy wszyscy słuchając jej opowiadania.
— Było to w samą wigilię św.
Andrzeja, podobnie, jak i dnia dzisiejszego w domu moich rodziców zgromadziło się osób wiele — a, że jak wam wiadomo Andrzej nazywał się ś. p.
ojciec mój — więc tem uroczyściej dzień ten obchodzono.
Już parę dni przedtem zjeżdżali się goście, mnie jednakowoż i radość odbiegła zupełnie i wróżbom żadnych pytań nie zadawałam — w tłumie gości dla mnie brakło kogoś...
Widzicie dzieci — to co wam teraz opowiem, znane było niegdyś w całym kraju naszym — mówili o tem wiele, a rozmaicie; jak to zwyczajnie ludzie, ja tylko jedna milczałam, chociaż
niestety sama przedmiotem tych opowiadań byłam i główna zdarzenia osoba, na rzecz całą najbliżej patrzałam; dzisiaj jednak, że to już chyba ostatni św.
Andrzej w mojem życiu tu na świecie i że z górą przez latośmdziesiąt, naznaczony sobie ślub milczenia wypełniałam wiernie, a przeżyłam więcej niżeli to młode wasze serca
pojąć zdołają — więc zdaje mi się, że miara się wypełniła i ja nareszcie też przemówić mogę — tem bardziej, że już pamięć o tem zagasła, jeno tradycya zdarzenie to w
mojej rodzinie przechowało się zapewne mylnie...
Wiedziano, ie ja o tym przedmiocie milczę, nie pytano mnie też o to nigdy — mijały lata, dzieci moje starcami siwowłosymi w groby się pokładli, a ja żyję, i snać na pokutę
moją Bóg mi pamięć żywą zachował, bym w niej ból mój żywiła.
otóż jak rzekłam św.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>