Reklama:





Zapraszamy:





Krew





Przyznam się, że i ja ucieszyłem się, nie widzieliśmy się od dwóch lat — dobra, szczera dziewczyna nazywała się Fany; była w balecie.
Usiadła przy moim stoliku, czas płynął szybko; mieliśmy wspólne wspomnienia i przeżyte chwile..
Pod wpływem jej rozchylonych, tak bardzo uświadomionych warg, i zmysłowych oczu, wszystko, co było we mnie, wszystko, czem właściwie byłem, wypłynęło ze mnie; moje niby wytworne
znawstwo najsubtelniejszych zmysłowości, cała estetyka rozkoszy, jednem słowem wszystkie męty!
Czas musiał nam szybko uchodzić, bo raczyliśmy się nawzajem szczodrze.
Fany śmiała się coraz głośniej i coraz bardziej nerwowo.
Zegarek uderzył północ, w mleczarni nie było oprócz nas nikogo z gości.
Fany zerwała się szybko i żegnając się ze mną, naznaczyła mi dzień, kiedy przyjść miałem, od progu jeszcze wołając:
— Pamiętaj, we czwartek o piątej!
Po jej wyjściu zapukałem o stolik, chcąc zapłacić rachunek. Usługującej nie było.
Spojrzałem w stroną bufetu. Ona siedziała zasłuchana, nieruchoma...
Zbladła twarz oparła po dziecinnemu na obu piąstkach, oczy miała szeroko otwarte, zaszklone łzami i wlepione we mnie.
Skoro tylko spostrzegła, że zwracam się do niej, ocknęła się, zerwała z miejsca i znikła w drzwiach za bufetem. Miałem zamęt w głowie...
Długą chwilę czekałem, nim przyszła posługująca. Spojrzała na mnie drwiąco i z bezsilną wściekłością.
Gdy już zapłaciłem, położyła przedemną zmięty strzępek papieru — rozwinąłem go...
Parę słów skreślonych ołówkiem: Już z panem więcej nigdy nie będzie mówić Maryjka.
Długą chwilę siedziałem, jak ktoś, komu czaszkę zmiażdżono...
W końcu bąknąłem: Czy to panienka dała?
— Pan wie przecież, jak jej na imię! — odpowiedziała sucho!...
Wyszedłem.
Za parę dni kuryer kolei Warszawsko-Wiedeńskiej zawiezie mię do Wiednia... Ztamtąd do Niemiec... czy ja wiem... Do morza..


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>